czwartek, 3 września 2015

19



Nadszedł w końcu czas,
serce się zatrzymało.
Coś w piersi mnie zabolało,
ciągle kogoś brakowało.

Próbowałem do przodu iść,
nie patrzyć za siebie wstecz.
Byłem winny samemu sobie,
Po prostu chciałem zapomnieć.

Gdzieś zgubiłem drogę,
a czas powoli kończył się.
Zostałem tylko ja,
nie poddawałem się.

W końcu stanąłem na drodze,
w ręce miałem życie swe.
Chciałem je tylko zgnieść,
ktoś powiedział że zmieni się.

Ponoć po każdej burzy,
na niebo słońce wychodzi.
Tak w moje życie wkroczyłaś Ty,
i nadałaś mu barw polarnej zorzy.
~Tesio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz